Joanna Włodarczyk

Joanna Włodarczyk

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, wpisana na listę Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie.

Specjalizuje się w prawie cywilnym i rodzinnym, ze szczególnym uwzględnieniem spraw odszkodowawczych i rozwodów.

Pierwsze spotkanie z prawnikiem – co warto wiedzieć?

Pierwsze spotkanie z prawnikiem to zawsze pewien stres, można go jednak trochę zmniejszyć, odpowiednio się do niego przygotowując.

O czym zatem warto wiedzieć przed takim spotkaniem i jak się do niego przygotować?

Po pierwsze – kiedy?

Kiedy spotkanie jest konieczne i czy nie da się tego załatwić mailowo – to jedno z pytań, które czasem zadają mi Klienci na początku współpracy.

Oczywiście – porady w prostych i nieskomplikowanych sprawach (np. sprawdzenie umowy itp.) mogą co do zasady odbyć się bez osobistego kontaktu. Jednak tam, gdzie czeka nas proces, na pewno lepiej się spotkać osobiście – i tego zdania jest też na szczęście zdecydowana większość Klientów.

To oczywiste, bo nic nie zastąpi spotkania, a poza tym – warto sprawdzić, czy dany prawnik nam po prostu „pasuje” 🙂 To on bowiem będzie reprezentował nas w sądzie, pomagał w przygotowaniu do rozpraw, obmyślał i omawiał z nami taktykę procesową… I to jemu też będziemy musieli opowiedzieć o często trudnych i bolesnych dla nas sprawach, dobrze więc, jeśli jest to ktoś, kto wzbudza nasze zaufanie.

Po drugie – po co?

To zależy w dużej mierze od tego, czy to my chcemy złożyć pozew czy też właśnie zostaliśmy pozwani.

W obydwu przypadkach spotkanie takie jest po to, aby omówić taktykę procesową, szanse powodzenia danej sprawy, potrzebne dowody, możliwe zagrożenia i trudności związane z procesem, przebieg postępowania.

W sytuacji gdy to my składamy pozew, mamy na ogół więcej czasu, aby się na to przygotować, możemy więc umówić się na spotkanie w dowolnym momencie (a czasem też wtedy, gdy po prostu dojrzejemy do zmian lub też zmuszą nas do tego okoliczności).

Trochę inaczej jest wtedy, gdy to my dostajemy pozew, wówczas bowiem ważny jest czas.  Od momentu otrzymania pozwu mamy określony termin (często 2 tygodnie) na złożenie odpowiedzi, warto więc udać się do prawnika jak najszybciej i nie zostawiać sprawy na ostatni moment, bo zwyczajnie może braknąć nam czasu na właściwe przygotowanie się do sprawy.

Po trzecie – jak się do niego przygotować?

Na spotkanie na pewno należy zabrać ze sobą wszystkie związane ze sprawą dokumenty, gdyż dadzą one prawnikowi ogólny ogląd sytuacji, a poza tym są to potencjalne dowody w sprawie. Nie należy przy tym niczego pomijać – jeśli prowadzący sprawę prawnik uzna, że jakiś dokument nie ma znaczenia, to po prostu nie przedstawi go w sądzie, ale na pewno lepiej, żeby go zobaczył i sam ocenił.

Ponadto – i przede wszystkim – konieczne jest przedstawienie wszystkich informacji dot. sprawy, tj. pełnego opisu sytuacji, bez pomijania żadnych faktów i okoliczności.

Jest to szczególnie trudne w sprawach rodzinnych, zwłaszcza rozwodowych – należy jednak pamiętać, że tak radców, jak i adwokatów obowiązuje tajemnica zawodowa, co oznacza, że absolutnie żadna informacja, jaką przekażemy w trakcie spotkania (bądź mailowo czy w jakikolwiek inny sposób) nie przedostanie się dalej i nie zostanie nikomu wyjawiona. Spotkanie z prawnikiem jest więc trochę jak spotkanie z lekarzem, a dla niektórych – z księdzem 😉

Mówiąc zaś już zupełnie serio – szczerość to jedna z podstawowych zasad takiego spotkania, jeśli ma ono mieć sens i pomóc Klientowi. Prawnik, by móc skutecznie pomagać, musi wiedzieć o wszystkim, co związane jest ze sprawą, tak, aby nie dopuścić do sytuacji, gdy druga strona będzie nas chciała czymś zaskoczyć w procesie – wtedy bowiem może być za późno na ratowanie sytuacji.

Znając wcześniej wszystkie okoliczności, również te „niewygodne” czy niekorzystne, na ogół można znaleźć jakieś rozwiązanie procesowe – i właśnie dlatego nie należy na takim spotkaniu niczego ukrywać.

Warto na pewno – i na ogół proszę o to Klientów – spisać sobie wszystkie okoliczności dotyczące sprawy (w formie opisu bądź w punktach, jak nam jest wygodniej). Jest to bardzo przydatne, pomaga bowiem uporządkować pewne fakty i przedstawić je prawnikowi, tym bardziej, że o niektórych sprawach łatwiej jest pisać niż mówić. Oczywiście, nie zastępuje to rozmowy, ale na pewno ją ułatwia i pomaga samemu Klientowi „oswoić się” z tematem.

Warto też pamiętać, że prawnik, który od lat ma styczność z takimi sprawami, nie będzie zaskoczony żadnymi faktami i nie będzie oceniał żadnych naszych życiowych decyzji czy postaw.

Pełnomocnik to ktoś, kto ma nam pomóc – i reprezentować nasze interesy (choć oczywiście, czasem może nam np. doradzić ugodę zamiast walki, szczególnie gdy w grę wchodzą dzieci bądź odwrotnie – walkę w sądzie, gdy chcemy bezzasadnie zrezygnować z należnych nam praw). Doświadczony pełnomocnik wie też, że każda sytuacja życiowa jest inna – i każda wymaga indywidualnego podejścia.

I najważniejsze…

…pamiętać trzeba, że spotkanie z prawnikiem to nie przesłuchanie – w kancelarii (w każdym razie – mojej) mamy się czuć swobodnie, bo tylko wtedy możliwe jest porozumienie między Klientem a pełnomocnikiem, a to z kolei gwarancja udanej współpracy.

Kontakt

Kancelaria Radcy Prawnego Joanna Włodarczyk

Al. Dembowskiego 9/76, 30-540 Kraków

kancelaria@jwlodarczyk-radca.pl

NIP: 6792770603

REGON: 121184041

+ 48 604 217 780

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z naszej strony, wyrażają Państwo zgodę na ich zapisywanie w pamięci urządzenia końcowego. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w przeglądarce internetowej.